Nie trzeba było długo czekać, by myśli Seraphiny powróciły do imienia, którym nazwała ją Vivian.
Seraph.
Czy ona też wie?
Czy Alistair jej powiedział?
— Cześć... Seraphino — Vivian powtórzyła jej imię, tym razem machając do niej ręką z uśmiechem.
— Dlaczego mnie tak nazywasz? Jestem Seraphina — uniosła brew, gdy Willow pobiegła już do środka.
— Seraphino… — Vivian jęknęła i pokręciła głową.
— Wiem






