— Eleanor też obwinia się za to, co się stało… Wszyscy się obwiniają — powiedział dziadek Blackwood, patrząc jej prosto w oczy.
— Przysięgam, wyrzucają sobie to, jak cię traktowali — pokręcił głową.
— Dziadku — uśmiechnęła się i potrząsnęła głową.
— Nie martw się. Nie zamierzam cię zmuszać, żebyś im wybaczyła, dobrze? — dodał.
— Po prostu pomyślałem, że powinnaś wiedzieć. Wiem, jak bardzo cię skrz






