Jonathan zmarszczył brwi i spojrzał w moją stronę, słysząc mój głos. Jego spojrzenie było tak chłodne jak zawsze.
– Elise? – Głos Alicii brzmiał na zaskoczony, doprawiony idealną dozą paniki.
Pospiesznie zsunęła się z biurka, wyprostowała się, wygładziła lekko potargane włosy i posłała mi zmieszany uśmiech.
– Przepraszam. Nie wiedziałam, że przyjdziesz.
Przerwała na sekundę, po czym kontynuowała s






