Dopiero co usiadłam w kawiarni, gdy weszła Gabrielle.
– Długo czekasz?
– Nie, właśnie przyszłam.
Gabrielle przyglądała mi się przez kilka sekund, a ja widziałam, że bije się z myślami, czy coś powiedzieć, czy nie.
– Jeśli masz coś do powiedzenia, po prostu wal. Nie musimy owijać w bawełnę – powiedziłam jej.
Westchnęła, jakby bała się zranić moje uczucia.
– Kiedy poszłam rano do biura, by wziąć url






