Spodziewałam się po Jonathanie najróżniejszych reakcji: gniewu, szoku, rozczarowania, odrazy... Ale bez względu na to, jak by zareagował, nie miało to już dla mnie żadnego znaczenia.
Otoczenie spowiła upiorna cisza, jeszcze głębsza niż wcześniej. Słyszałam nawet krople wody spływające z mojego ciała na podłogę i subtelny dźwięk celowo spowalnianych oddechów ludzi wokół mnie.
Wszyscy wydawali się z






