Westchnęłam.
Jak bardzo miałam obsesję na punkcie Jonathana, skoro wszyscy odmawiali wiary w to, że naprawdę chcę się z nim rozwieść?
– Przestańmy o nim rozmawiać. To irytujące – powiedziałam, przerywając mu.
– Chciałam się z tobą spotkać, by podziękować ci za uratowanie mi życia tamtego dnia. Powiedz wprost: czego ode mnie potrzebujesz?
Frederick uniósł brew. – Zrobisz wszystko?
Odpowiedziałam st






