– Więc tak to wyglądało... – zadumałam się.
Z opisów Fredericka i Gabrielle mogłam ułożyć sobie ogólny zarys tego, co wydarzyło się na przestrzeni tych lat.
To powinno wystarczyć, żeby zmylić Jonathana. Nie chciałam, by dowiedział się o utracie przeze mnie pamięci, gdyż to tylko bardziej skomplikowałoby procedurę rozwodową.
Słysząc to wszystko, nie mogłam jednak powstrzymać się od pewnej autorefle






