Nie rozumiałam, o co Jonathan miałby być wściekły. Ja nawet nie byłam zła, więc kto dał mu do tego prawo?
"Dlaczego tak na mnie patrzysz? To ty przymilasz się do Alicii, a jakoś nie widzisz, żebym ja piorunowała cię wzrokiem!"
Jonathan pociągnął mnie za kołnierz i wylądowałam tuż obok niego. Potknęłam się pod wpływem tej siły i zanim zorientowałam się, co się dzieje, siedziałam na nim okrakiem.
"






