Całe moje ciało zesztywniało, gdy wstrzymałam oddech.
Szorstka dłoń Jonathana spoczęła lekko na mojej talii, delikatnie ją gładząc.
– Nie bądź taka spięta. Rozluźnij się – wyszeptał tuż przy moim uchu.
Zamknęłam oczy i udawałam, że śpię.
Chwilę później poczułam ucisk w talii, gdy Jonathan pociągnął mnie w swoje ramiona.
Westchnął i zapytał ochryple: – Udajesz?
Milczałam.
Odsunął włosy z mojego uch






