Emma wydawała się w moich ramionach niewiarygodnie wręcz lekka, jakby wraz z krwią wypompowano z niej całą esencję życia. Tuliłem ją do piersi, uważając, by palcami omijać ranę na jej szyi, gdy niosłem ją po schodach na górę. Gniew, który napędzał mnie kilka chwil wcześniej, ustąpił miejsca czemuś znacznie bardziej przerażającemu – czułości, jakiej nigdy wcześniej wobec nikogo nie czułem.
Elijah p






