Jej usta smakowały winem i nieskończonymi możliwościami. Odsunąłem się tylko na tyle, by spojrzeć na jej twarz, by zapamiętać sposób, w jaki światło słoneczne przenikało przez korony drzew nad nami i malowało cętkowane wzory na jej skórze. Lola Humphreys – córka najgłośniejszych krytyków mojego brata, nieproszony gość na królewskim weselu, podążająca za proroczymi snami marzycielka – była na wskro






