Otulałam ciepły kubek dłońmi, wdychając bogaty aromat świeżo parzonej kawy, podczas gdy poranne światło wlewało się przez okna jadalni. Po raz pierwszy od tygodni węzeł napięcia między moimi łopatkami zaczął puszczać. Theo siedział obok mnie; jego ruchy były nadal ostrożne, ale z każdym dniem zyskiwał na sile. Christian i Lola zajmowali krzesła naprzeciwko. Wpadliśmy w swobodny rytm śniadaniowych






