Po raz setny wygładziłam materiał mojej sukienki, a moje palce zahaczały o luźną nitkę, której w rzeczywistości tam nie było. Mój żołądek skręcił się ze znajomego niepokoju – ten sam węzeł formował się we mnie za każdym razem, gdy rozczarowywałam moich rodziców przez wszystkie czterdzieści pięć lat mojego życia. Ale tym razem było inaczej. Tym razem rozczarowaniu towarzyszyły nagłówki gazet, publi






