Sala projekcyjna w Północnym Ośrodku Zamkniętym była celowo surowa — nagie betonowe ściany pomalowane na instytucjonalną szarość, wpuszczane w sufit oświetlenie, które nie rzucało cieni, i duży ekran zamontowany na przeciwległej ścianie, który odbijał grymasy więźniów, zanim zamigotał, budząc się do życia. Pięciu mężczyzn i jedna kobieta siedziało sztywno na przykręconych do podłogi metalowych krz






