Trzy imponujące postacie w kitlach laboratoryjnych maszerowały na czele potężnego tłumu personelu medycznego, szybko zmierzając w stronę kliniki.
Na czele grupy szło dwóch ekspertów w średnim wieku, którzy wyglądali jak absolutne tuzy w swojej dziedzinie.
Wciśnięty między nich był młody, przystojny mężczyzna emanujący tą niepodrabialną aurą akademickiego geniusza.
Cała trójka szła ramię w ramię, n






