Mówiąc to, pędził już do gabinetu medycznego.
Zanim w ogóle zdążył podejść bliżej, z wewnątrz rozległa się seria ostrych, rozpaczliwych pisków.
To była Orange, krzycząca bezradnie z powodu silnego bólu brzucha. Każdy dźwięk był jak maleńka łapka drapiąca wszystkich po sercach.
Sean natychmiast wycelował obiektyw w przezroczystą szybę gabinetu.
Wewnątrz Nina i Sophia kucały po obu stronach Orange,






