Ronan potrząsnął głową. – Proszę się tym nie przejmować. Mamy w laboratorium sporo danych do uporządkowania.
Loomis potarł swoją lśniącą, łysą głowę, w głębi duszy zastanawiając się, czy nie potrzebuje peruki. – Tak, pani również ciężko dziś pracowała. Nie ma potrzeby robić sobie tyle kłopotu.
Jevon dodał łagodnie: – To żaden kłopot. To po prostu to, co należało zrobić.
Widząc, że nie ustąpią, ocz






