Nagle analizator wydał z siebie ostry, przenikliwy sygnał dźwiękowy i wypluł świeżo wydrukowany raport.
Jevon chwycił papier, a jego oczy szybko przebiegły po rzędach liczb i wykresów.
W jednej chwili Jevon uniósł gwałtownie głowę, a jego wzrok ostro spoczął na Ninie. Jego głos był cichy, niemal drżący, ale każde słowo mroziło krew w żyłach.
Powiedział: „Ta samica żurawia mandżurskiego została otr






