Z megafonu nagle rozległ się głośny, wyraźny głos — pełen tupetu. — Stary! Ależ ty potrafisz kręcić, co nie?
— Zmyślasz, jak tylko otworzysz dziób — co, myślisz, że komisariat policji należy do ciebie? Gadasz bzdury bez przerwy i oczekujesz, że ktoś inny będzie po tobie sprzątał. Poważnie, masz ty trochę wstydu?
Wszyscy — zarówno kłócący się, jak i widzowie — byli absolutnie zdumieni, po prostu ga






