Westin i Claire właśnie wybiegli z pracowni obrazowej, gdy wpadli na Karima, który zjawił się, słysząc zamieszanie.
– Doktorze Nichols, co się dzieje? – zapytał pan Karim. Przez chwilę był oszołomiony zaciekłym wyrazem ich oczu i tym, jak pędzili korytarzem.
Westin nawet nie zwolnił, a jego głos był napięty. – Panie Karim, nie minęło nawet dziesięć minut, a Nina już wszystko zepsuła.
Posłał ostre






