Colter patrzył, jak Nina odchodzi, a fala frustracji zalała jego wnętrze.
Gdy był pogrążony w myślach, James, który został na miejscu, podszedł i wręczył mu dokument.
– Czy to propozycja inwestycyjna? – zapytał Colter, biorąc go ze zdezorientowanym wyrazem twarzy. – Pan Hayes jest tu od niecałej godziny i już zdecydował się zainwestować?
Wyglądał na zaniepokojonego. – Przykro mi, ale to ważna decy






