Kierowana przez rysia i polegająca na wspomnieniach Langstona, grupa udała się do miejsca, w którym zauważono podejrzaną osobę.
SUV dudnił przez bezkresne morze piasku, a złote wydmy przesuwały się za oknami tak daleko, jak okiem sięgnąć.
Na szczęście była zima i dzienne temperatury na pustyni wahały się od zera do dziesięciu stopni Celsjusza.
W porównaniu z upalnym latem, gdzie temperatury zaczyn






