Usiadł, wyglądając niewinnie, a jego małe łapki nerwowo przycisnęły się do klatki piersiowej. „J-Ja właściwie sam tego nie widziałem. Ale tamtego dnia słyszałem krzyczące młode rysie.
Byłem tak przerażony, że rzuciłem się z powrotem do nory i nie odważyłem się wyjść przez całe trzy dni”.
„Wygląda na to, że jesteśmy na dobrym tropie!” – pomyślała Nina.
Nina natychmiast uśmiechnęła się promiennie i






