Kryzys został tymczasowo zażegnany.
Nina pospiesznie wyciągnęła swój zapas specjalnych smakołyków, rozdając je zwierzętom, które przybyły z pomocą. Podając jedzenie, zapytała ze szczerą troską: "Dzięki, że nas z tego wyciągnęliście! Czy ktoś z was ucierpiał?"
"Nikt z nas!" – zagrzmiał czarny niedźwiedź szorstkim, lekko nadąsanym tonem. "Nawet nie podeszliśmy wystarczająco blisko, żeby machnąć im p






