– Co? Jesteście, kurwa, żonaci? – Julian wyglądał na spanikowanego. Sebastian, uświadamiając sobie wreszcie, co powiedział, puścił moje ramiona i zatoczył się do tyłu. Genevieve wyglądała, jakby zaraz miała stąd uciec i wyraźnie drżała.
– Pozwól nam to wyjaśnić. Proszę.
– Nie, chcę stąd natychmiast wyjechać! – wrzasnęłam, a łzy płynęły mi po twarzy. Genevieve rzuciła się do wyjścia, odwracając się






