Następnego ranka Sebastian poszedł do pracy, zostawiając mnie z Julianem. Powiedziałam im, że nie potrzebuję opiekunki, ale mnie zignorowali. Widziałam, że mi nie ufają. Nie miałam zamiaru uciekać ponownie po tym, co stało się ostatnim razem. Kiedy siedziałam na kanapie, Julian podszedł, wręczając mi kubek gorącej kawy.
– Jaki mamy na dziś plan? – zapytałam, mając nadzieję, że będzie miał jakiś po






