– Nie sądziłam, że aż tak interesujesz się sztuką… – zdołałam wydusić po krótkiej pauzie.
– Moim zadaniem jest interesować się wszystkim, co może przynieść ogromne zyski na czarnym rynku – odparł swobodnie Hayden.
– Rozumiem… – szepnęłam.
– Pozwól, że zgadnę… – powiedział Hayden z błyskiem psoty w oczach.
– O czym? – zapytałam, nie do końca nadążając.
– Jedną z rzeczy, które lubisz w Ethanie,






