Przełknęłam nerwowo ślinę, starając się usiąść na sofie bardziej wyprostowana. Szef podejrzliwie zmrużył na nas oczy, a ja byłam pewna, że nasza mała dobra nowina okaże się dla niego nieoczekiwaną, acz miłą niespodzianką.
– Malissa i ja zdecydowaliśmy, że weźmiemy ślub – oświadczył Hayden bez ogródek, lecz bardzo wyraźnie.
Oczy bossa otworzyły się szeroko. Wpatrywał się przez chwilę w Haydena, po






