Z perspektywy Reida
– Kocham cię! – usłyszałem jego słowa, a moje serce poczuło, jakby miało eksplodować.
Na mojej twarzy wykwitł uśmiech; przyciągnąłem jego twarz do siebie, gwałtownie zderzając nasze usta.
Musnąłem językiem jego dolną wargę, prosząc o dostęp. Powoli rozchylił usta, a mój język wsunął się do środka.
Powoli oplotłem mój język wokół jego, wprawiając je w taniec. Czułem, jak Julian






