Punkt widzenia Reida
Wpatruję się przerażony we wnętrze celi, niezdolny do ruchu. W końcu wyrywa mnie ze stanu szoku uderzenie w twarz, po czym mój ojciec mną potrząsa.
Spoglądam na niego i zauważam w jego oczach łzy. Zerka do wnętrza celi, a potem z powrotem na mnie. Łzy wyrywają się na wolność i spływają po jego policzkach.
- O Bogini, nie! - słyszę głos mojej siostry, krzyczącej i szlochającej.






