Z punktu widzenia Thaddeusa
Gdy Damien niósł Juliana, a ja trzymałem w ramionach Reida, podczas gdy wojownicy nieśli bliźniaki, popędziliśmy w stronę drzwi.
Zanim do nich dotarliśmy, usłyszałem zgrzyt obracających się kół zębatych, a po nim dźwięk zatrzaskującego się zamka... Zatrzymałem się na chwilę przy drzwiach, próbując zrozumieć, co właściwie słyszę.
Uświadomiłem sobie, że próbowali zamknąć






