Z perspektywy Reida
Julian był w łazience, kiedy Damien wszedł do naszego pokoju. Moja twarz rozpromieniła się na jego widok, dopóki nie zobaczyłem wysokiego, śniadego, umięśnionego faceta, który wszedł tuż za nim.
Gdy mu się przyglądałem, coś wydawało mi się w nim nie tak. Jego twarz nie wyrażała żadnych emocji, co utrudniało jego rozpracowanie. Trzymał głowę wysoko, jakby był lepszy od wszystkic






