Rozdział 93.
Z perspektywy narratora
Hazel siedziała przed lustrem, wyglądając tak pięknie.
– Może pani już otworzyć oczy, proszę pani – rozległ się delikatny głos pięknej makijażystki.
Oczy Hazel powoli się otworzyły, dopóki nie była w stanie dostrzec, jak wygląda.
Jej serce podskoczyło, a jej usta rozciągnęły się w uśmiechu, gdy patrzyła na piękne odbicie samej siebie w lustrze.
– Cholera! Delf






