Rozdział 42.
Z perspektywy autora
Następnego ranka Hazel wyszła z kuchni, ostrożnie niosąc w dłoniach tacę ze śniadaniem. Postawiła ją na stole w jadalni, ubrana na luzie w różowe spodnie i krótki biały top. Włosy miała spięte w prosty kucyk, z kilkoma luźnymi pasmami okalającymi twarz, co nadawało jej uroczy, naturalny wygląd.
Tracy, siedząca przy stole, przyglądała jej się z kpiącym uśmiec






