Rozdział 78.
Z perspektywy Autora
Hazel właśnie się obudziła po kilkugodzinnej drzemce. Miękkie ciepło pościeli wciąż utrzymywało się na jej skórze, ale chłodna pustka obok niej sprawiła, że w jej klatce piersiowej poczuła lekki ucisk. Nikogo przy niej nie było. Jej rzęsy powoli się zatrzepotały, a ona jęknęła cicho, jej ciało wciąż było ociężałe po śnie. Przeciągnęła się, biorąc głęboki odde






