Rozdział 77.
Z perspektywy Autora.
Hazel wypuściła miękko powietrze, patrząc, jak on gładzi swojego kutasa; jej ciało drżało od seksualnych iskier. Oczekiwała jeszcze więcej przyjemności, którą miał do zaoferowania. Smakowała jego kutasa wiele razy i zdążyła już stracić rachubę, ale mogła przysiąc, że nigdy jej się to nie znudzi. Przeciwnie, pragnęła go w każdej pieprzonej sekundzie i minucie,






