Rozdział 76.
Z perspektywy Autora.
Serce Hazel podskoczyło lekko, gdy chwycił jej pośladki w dłonie, kierując ich do swojego pokoju.
Jej kolana zmiękły i uwielbiała to, jak jego język splatał się z jej. Hazel mogła przysiąc, że nie miała go dość; i chociaż miała go w całości każdego dnia, wciąż pragnęła go więcej. Wciąż chciała więcej jego wielkiego kutasa obrabiającego z rozkoszą jej ci






