Rozdział 34.
Z perspektywy autora.
Hazel brała wdechy i wydechy, podczas gdy orgazm nią targał.
– Kurwa, tatusiu. To było takie wspaniałe.
– Och, naprawdę? – Axel pociągnął za jej sutki z uśmieszkiem na twarzy.
– Tak, tatusiu. To było kurwa wspaniałe, tatusiu.
– Cóż, moją wspaniałość masz dopiero przed sobą – odpowiedział z plaśnięciem, a Hazel uśmiechnęła się szeroko, gdy jej cipka pulsował






