Rozdział 35.
Perspektywa autora.
Hazel obudziła się z poczuciem pełnego zaspokojenia, a jednak jej ciało wyginało się, pragnąc więcej, więcej jego.
Spojrzała w górę na Axela, na którego ustach błąkał się diaboliczny uśmieszek.
– Hej, mamuśko – rzucił szelmowsko, a Hazel jęknęła z rozkoszy.
– Podoba ci się to, co widzisz? – zapytał głębokim, gardłowym głosem, a Hazel z trudem przełknęła ś






