Rozdział 22.
– Więc zrób to – jej głos uniósł się ledwie ponad szept, a on przełknął falę pożądania i dreszczy, które właśnie uformowały się w jego gardle.
– Nie prowokuj mnie, mamuśko.
– Nigdy nie bałeś się wyzwań, Axelu Darwinie! Więc co cię powstrzymuje przed rozdziewiczeniem mnie w tej właśnie chwili?! – Stała wyprostowana i śmiała na łóżku, patrząc na niego z podbródkiem uniesionym nieco wyże






