Rozdział 90.
Z perspektywy narratora.
Axel wyszedł z domu, który stał w płomieniach i już doszczętnie się dopalał. Dzisiaj czuł się w pełni spełniony. Dzisiaj dotrzymał obietnicy, którą złożył sobie jeszcze jako dziecko, które musiało zrobić to, co słuszne. Nawet jeśli to wszystko nie mogło zwrócić życia jego rodzicom i bratu, poczuł odrobinę ulgi.
Axel sięgnął po telefon i nawiązał połączenie.






