Rozdział 91.
Z perspektywy narratora.
Hazel patrzyła na niego z walącym sercem.
Jej ciało drżało od uczucia, które rezonowało w jej wnętrzu.
Jej serce stopniało i przez chwilę ledwie mogła wydusić z siebie słowo. Po prostu stała i patrzyła na pierścionek w jego dłoni.
Powietrze wypełniła cisza, a atmosfera nagle stała się napięta.
– Wiem, że od tygodnia lub dwóch nie byłem najlepszym partnerem.






