SERAPHINA
„Zostań ze mną”.
Sapnęłam, gdy wtulił twarz w moją szyję, a jego usta otarły się o moją skórę.
„Co… co ty robisz?” zająknęłam się, zataczając się do tyłu, gdy jego ciało ciężko oparło się o moje. Jego oddech parzył moją skórę, a dłonie chwyciły mnie za talię, jakbym była ostatnią liną ratującą go przed upadkiem. „Hej, przestań! Albo cię kopnę!” warknęłam, czując, jak całym ciężarem napie






