SERAPHINA
Grace...
Przetoczyła się przeze mnie fala mdłości i zanim zdążyłam ją powstrzymać, zgięłam się wpół, wymiotując na miejscu. Każda żyła, każda kość we mnie pulsowała i krzyczała w agonii, gdy obraz bezwładnego ciała Grace, rozciągniętego w kałuży własnej krwi, wypalił się w moim umyśle. Wizja przylgnęła do mnie, dręcząca, zbyt wyraźna, by ją zignorować.
Trzęsąc się, podeszłam chwiejnym kr






