SILAS
– Co do kurwy... – syknąłem, zaciskając szczękę, gdy szkarłatne oczy mojego ptaka skupiły się na niej w murach Akademii Lupine.
Rozparty w aksamitnym fotelu, z kielichem ciemnego wina balansującym w dłoni, ledwie zaszczyciłem spojrzeniem dwie bestie Alfa, które rozszarpywały się nawzajem na balkonie. Moja uwaga była skupiona wyłącznie na niej. Zawsze na niej.
– Powiedz mi, Theo – mruknąłem,






