SERAPHINA
Podniósł zestaw dokumentów w dłoni. – Twoja matka sama podpisała te dokumenty, zgodę na twoje małżeństwo z Królem. Ojciec już cię wydziedziczył. Jesteś teraz tylko bezbronną kobietą, stojącą na skraju własnej zguby. Jednak Rada, w swoim miłosierdziu, daje ci ostatnią szansę, byś mogła uporządkować swoje życie, zostając Królewską Luną. Jego narzeczoną. Powinnaś być wdzięczna…
– Wdzięczna






