Z PERSPEKTYWY TRZECIEJ OSOBY
Petal wróciła na swoje terytorium jak w oszołomieniu. Stojąc w lesie, spojrzała w stronę świątyni, a potem Przystani Elizjum. Oba te miejsca były fundamentami jej życia, miejscami, od których nigdy nie mogłaby się oderwać, tak jak nigdy nie mogłaby oderwać się od Dreada. Od jego miłości.
Jednak jego słowa, wypowiedziane wcześniej o tym, że posiądzie ją w jej dwudzieste






