SERAPHINA
– Tym razem nie będą to tylko samice z Elysium Haven... – głos Rykera wyszeptał mi do ucha tuż przed tym, jak pojawił się Ronan, powstrzymując mój atak. – To będzie każda samica w królestwie wilkołaków, Seraphino... więc teraz wybieraj. Ja albo Władca Grozy...
Łzy spływały po mojej twarzy, topiąc mnie w rozpaczy. Jak... jak mogłam o nim zapomnieć? Przez dziewięćset lat Ronan nie odstępow






