FINN
Wiatr niósł zapach sosen, gdy stałem w korytarzu na drugim piętrze, przy katedralnym oknie sięgającym od podłogi do sufitu. Moje oczy śledziły smukłą postać, która szybko przemykała przez ogród i wymykała się za zewnętrzne bramy Akademii.
Za moimi plecami rozległ się cichy stukot butów. Nie odwróciłem się.
Zapach Alfy Hugo dotarł do mnie, zanim usłyszałem jego głos – skóra, moc i stal.
Z nisk






