SERAPHINA
– Jedz – powtórzył.
Zamrugałam. A więc przyniósł ten drugi talerz dla mnie? Wiedział, że wciąż byłam głodna?
To było niemożliwe... prawda?
Czy naprawdę mógł usłyszeć burczenie w moim brzuchu?
Jego wzrok powoli się uniósł, napotykając mój, gdy wciąż nie dotknęłam talerza. Poczułam, jak moja twarz oblewa się gorącem ze wstydu.
Szlag.
– Nie jestem głodny – mruknęłam pośpiesznie, odwracając






